sobota, 2 lutego 2013

Powalający uśmiech

 Laura otworzyła oczy. Zaczęła się śmiać, coś łaskotało ją w nogi, podniosła się i zobaczyła kota, Pumę. Złapała lenia, nie chciało jej się wstawać z ciepłego łóżka. Poszła do szkoły tylko dla Mateusza. Lekcje leciały jej wolno. Odliczała czas do przerwy obiadowej, lecz kiedy już nadeszła to nic się na niej nie zdarzyło. Mateusz nie zwracał na nią uwagi, był zajęty rozmową z kolegami. Laura założyła słuchawki i słuchała radia i własnie wtedy leciała piosenka Ania Wyszkoni - Wiem że jesteś tam. Dopasowała ten tekst do swojej sytuacji ,,Ten jeden raz zatrzymaj się
                              Ten jeden raz stań tuż obok mnie

                              Dziś czuję, że brak mi sił

                              Ten jeden raz bądź blisko mnie

                              Poczuć mi daj, że to wszystko ma sens

                              Dziś wiem, że brak mi sił ''


Laura była załamana. Mógłby choć powiedzieć cześć, siedzieli przecież w jednym rzędzie, dzieliły ich dwa miejsca. Chciało jej się płakać. Jaka ja jestem głupia, powtarzała sobie w myślach, jak mogłam pomyśleć, ze taki chłopak jak Mateusz może być ze mną. To wszystko jest bez sensu! Życie jest bez sensu! Popatrzyła się na Mateusza i zauważyła, ze on patrzy się na nią, uśmiechnęli się do siebie. Wtedy wszystkie złe myśli zniknęły, dla Laury wystarczył jeden mały uśmiech na jego twarzy i już wszystko się zmieniło. Mateusz wstał od stołu, chciał odnieść talerz, ale po drodze i tak musiał klepnąć Laurę w ramie. Ona wstała i tez odniosła talerz, szła zaraz za nim i kiedy się zatrzymał, bo upadł mu cukierek zakryła mu oczy.
- Hmm..... Kto to może być - zaczął chłopak? - Czy to .... Laura?!
- Tak - dziewczyna zdjęła ręce z jego oczu.
- Wiedziałem. Chcesz cukierka - wyciągną jednego z kieszeni. 
- Nie dzięki.
- Musisz wziąć, chyba, że wolisz tego z buzi.
- Chce z buzi - Mati otworzył buzie. - Żartuje daj tego z kieszeni.
- Masz - zadzwonił dzwonek. - Muszę spadać, mam matmę. Jak się spóźnie to baba mnie zabije. Pa!
- Pa - Laura poszła na plastykę. Musieli narysować jesienny pejzaż. Laura wzięła się do malowania. Narysowała Wadowice, a właściwie góry po których chodziła. Narysowała każdy szczegół, nie zapomniała o ślicznych jesiennych kolorach, o kamiennym szlaku, oraz błotnistej drodze. Zadbała o każdy szczegół. Poszła z tym do oceny.
- Nie wiedziałam, że tak pięknie malujesz - powiedział pani. - Szóstka, zostaw tu pracę. 
- A mogę ją zabrać do domu?
- Możesz, ale jej nie zniszcz. Jest naprawdę piękna. 
- Dziękuje - powiedziała Laura i odeszła z obrazem. Reszta lekcji minęła jej szybko. Potem wróciła do domu, zrobiła zadania, posiedział na komputerze, popisała z Mają i opowiedział jej całą historię. Pisała jeszcze z Oliwią i Anastazją. potem poszła spać. Tak minęło jej resztę dni. Spotykała się z Mateuszem na świetlicy i czasem widzieli się na korytarzu. Aż do piątku. Na trzeciej przerwie poszła do sklepiku kupić sobie śniadanie. Akurat był tam Mati, kupił sobie śniadanie i żelki. Poczekał na Laurę i kiedy odeszła od sklepiku zagadał do niej i szli razem korytarzem rozmawiając i śmiejąc się za sobą. Oczywiście jeszcze poczęstował ją żelkami. Całe do zdarzenia widział mama Laury, nauczycielka języka niemieckiego. Potem resztę pobytu w szkole zleciało jak zwykle. Po szkole pisała z Mają, która zaprosiła ją na ognisko w sobotę i żeby ją zachęcić do przyjścia powiedziała, ze będzie tam Mateusz. Oczywiście się zgodziła, jak by mogła przepuścić okazję rozmowy i podrywu Matiego. Potem poszła na oaze. Oaza przebiegał jak zwykle, modlitwa, piosenki. Potem miała spotkanie w grupach, oczywiście jak zwykle ona wszystko wiedziała. Była najaktywniejsza w grupie, często zdarzyło jej się zmienić temat na miłość. Dalej było to samo co na początku. Wszystko przebiegało jak zwykle, kiedy skończyła się oaza poszła do sklepu po żelki wraz z Oliwią i Anką, była to dziewczyna za którą nikt nie przepada. Nie jest popularna, ubiera się nie modnie, nikt jej  nie lubi. Ale co miały zrobić dziewczyny, nie mogą jej powiedzieć żeby się odwaliła, bo może powiedzieć wszystko na oazie. Musiały wysłuchiwać jej gadek. 
- Jak mogę stać się popularna - pytała przez cały czas przybłęda - Jak ty to robisz, że Cie wszyscy lubią? Jak mogę się zmienić?
- Sorry, ale ty już masz wyrobione zdanie. Nie da rady nic zrobić,a to są moje sekrety - odpowiadała załamana Laura. Myślała jak można być taką debilką, choć wiedział, że nie powinna tak o niej sądzić i jest chamska. Ale taką już miała naturę, próbowała się od tego odzwyczaić, ale nie dała rady. Inne dziewczyny mają zastrzeżenia do swojego wyglądu,a ona do charakteru. Ale jakoś to wytrzymała, modliła się tylko, żeby nikt jej z nią nie zobaczył. Miał szczęście, właśnie Anka skręciła w ulice do domu i ukazała się Maja wraz z kilkoma kolegami. 
- Hej Laura - zagadała. - Skąd wracasz? 
- Hej! A z oazy. 
- Idziesz się przejść z nami - zapytała koleżanka?
- Za chwilę będzie tu Mateusz - zachęcał do spaceru Michał. Dziewczyna popatrzyła się błagalnym wzrokiem na Oliwie. 
- Idź - powiedziała dziewczyna. Dlatego, że Maja i Oliwia nie przepadały za sobą. Lura pożegnała się z koleżanką i dołączyła do paczki. Właśnie za zakrętu wyjechał swoim motorem Mateusz i reszta paczki. Kiedy zobaczył dziewczynę w której był zabujany, uśmiechną się. Chociaż jego twarz nie była widoczna z za kasku, to Laura widział w myślach jego wyraz twarzy. Chłopaki zostawili motory na parkingu. Matusz zdjął kask rozsuną skórzaną kurtkę i poprawił przyklapnięte włosy. Zaraz potem podszedł do Laury i się przywitał. Chłopaki zaraz zaczęli dogadywać. Czego bez przytulenia, całusa? Oni się do siebie uśmiechnęli i Mati zrobił uwodzicielską minę. 
- Gołąbki idziemy - zawołał Michał. Oni popatrzyli się na niego zdziwionym spojrzeniem i zaczęli nocną przechadzkę. Noc była bardzo piękna, bezchmurna, widać było na niej miliony gwiazd. Pełnia księżyca dodawała temu uroku. Zaczęły się pogawędki, w pewnym momencie Mateusz z łapał Laurę za rękę, dziewczyna uśmiechnęła się, popatrzyła w jego oczy i wiedziała, ze to na niego czekała całe życie. Zaczął wiać trochę zimny wiatr.
- Chcesz kurtkę - spytał Mati? - Zrobiło się trochę zimno. 
- Nie dzięki, jak ją ściągniesz to zamarzniesz. 
-Mną się nie przejmuj, mi jest zawsze ciepło. 
- Mi też nie jest potrzebna, ciepło mi w moich ciuchach.
- A w innych by ci było zimno - zażartował. Dziewczyna podniosła ramiona dając znak, że nie wie. - Trzeba to sprawdzić, hehe - zaśmiał się chłopak.
- Możemy nawet teraz - flirtowała Laura. - Chyba, że wolisz kiedy indziej, na osobności.
- Możemy przecież jutro gdzieś pojechać, znam bardzo fajne miejsce, gdzie będziemy sami.
- Ok, a gdzie to?
- To już niespodzianka. O której będziesz wolna?
- Około dziewiątej, jak się już dobrze wyśpię.
- Ale z ciebie śpioch, taki jak ja. Mam ze sobą coś wspólnego.
- Chyba nie jedną rzecz - własnie skończył się spacer. Na szczęście nikt ich nie słyszał bo szli na samym końcu. - To gdzie się jutro spotykamy?
- Przyjadę o dziewiątej pod twój dom. Nie ubieraj się za grubo, bo się udusisz i możesz wziąć strój kąpielowy - uśmiechną się tak zniewalająco, że Laura mało co się nie pośliniła na ten widok.
- Czyli jedziemy nad jakąś wodę? Będę niecierpliwie czekać - Mateusz właśnie wsiadł na motor. Pa pa!
- Pa - pomachał jej i odjechał, szła do domu z Mają i Robertem.
- Widzę, że między tobą a Matim to coś poważniejszego.
- Mam taką nadzieję, zabiera mnie jutro nad jakąś wodę.
- Uuu.... Co wy tam będziecie robić. Zdążycie na ognisko - zaciekawiła się jej przyjaciółka.
- Powinniśmy.  Sama nie wiem, to niespodzianka. Mamy sprawdzać czy w każdym ubraniu jest mi ciepło - puściła oczko do Mai.
- Coś się kroi. A o czym tam gadaliście?
- To już moja sprawa. Tylko Robert nikomu ani słowa.
- Ok, przecież wiesz, ze nikomu bym nic nie powiedział. Wy też sporo o mnie wiecie.
- Masz racje, dlatego właśnie przy tobie możemy gadać - Laura skręciła w drogę do domu. Maj mieszkała p o jej lewej stronie, a Robert po prawej. Więc też skręcili w drogę do domu. Dziewczyna przypomniała sobie, ze zapomniała wziąć sobie numer do ukochanego.
A tam - pomyślała - wezmę go jutro. - Wzięła jeszcze prysznic i poszła się położyć. Do puki nie usnęła marzyła tylko o tym, co może się jutro zdarzyć. Czy poprosi ją o chodzenie, czy może jeszcze poczeka. Albo da jej do zrozumienia, że nic z tego. 

poniedziałek, 24 grudnia 2012

2. Dyskoteka!

Laura obudziła się z małym bólem głowy. Choć mogła wymusić zostanie w domu chciał iść do budyy by zobaczyć Mateusza. Była strasznie podekscytowana wczorajszymi wydarzeniami. Przy ubieraniu się do szkoły dobierała bardzo dokładnie wszystkie dodatki, pomalował się bardzo lekko, by nie chciała  dostać minusowych punktów. W drodze do szkoły myślała tylko o nim. Kiedy weszła do budynku był już pierwszy dzwonek na 10 min. przed lekcją. Zauważyła, ze Mateusz właśnie wychodzi z szatni, uśmiechnęła się do niego, a on do niej.  Na pierwszej lekcji miała polski, myślami był gdzie indziej. Patrzyła się na panią i myślała tylko o ukochanym. Zadzwonił dzwonek, po którym ocknęła się ze snu. Poszła do sklepiku, kupiła sobie 3 bita. Nigdzie nie mogła znaleźć Matiego. Reszta lekcji była nudna, nikt nie miał siły robić odpały, wszyscy oszczędzali siły na dyskotekę.
Laura wróciła do domu, wzięła prysznic. Potem weszła na internet włączyła muzykę i sprawdziła : besty, pudelka i facebooka. Zaczęła przygotowanie, pierwsze zrobiła sobie nieziemski makijaż, biało ciałowy. Następnie ubrała swoją cudną sukienkę, była ciałowa z paskiem przyozdobionym brylancikami. Pokręciła włosy i spięła grzywkę. Dobrała do tego srebrne dodatki pod kolor paska. Wyglądał ślicznie, chciała zrobić jak najlepsze wrażenie na przystojniaku. Jeszcze raz przejrzała się w lustrze, ubrała płaszczyk i wyszła. Mieszkała blisko szkoły, droga zajęła jej 20 minut, gdyż poszła jeszcze do sklepu kupić dużego tymbarka,
3 bita i 7 Daysa. Poszła do szatni, gdzie spotkała Piotrka, klasowego grubasa. Przywitała się z nim i ściągnęła płaszczyk. Jej kolega opuścił szczękę:
- Zajebiście wyglądasz - powiedział z uznaniem.
- Dzięki - odpowiedziała z obojętnością. Przyjechał autobus, dziewczyna niecierpliwiła się, gdyż nie mogła zobaczyć chłopka. Zamknęła na chwile oczy, gdy je otworzyła on właśnie wchodził do szatni. Uspokoiła się. Czekała na niego, aż się przebierze, by wyjść z szatni i wpaść na niego niespodziewanie. Zobaczyła go już bez kurtki, wyglądał świetnie. Miał ubraną nieziemską, różową koszule i dżinsy, do tego trampki. Laura udawała, że go nie widzi, poszła w jego stronę i udała, ze się potchnęła.
-Sorry - udała, że nie wie na kogo wpadła. Mateusz popatrzył się na nią. - O hej!
-Hej - u chłopaka pojawił się uśmiech.- Pomyślałaś jak masz wykonać swoje zadnie.
- Wyleciało mi z głowy. Może mi powiesz?
-Nie mam mowy i tak za dużo już wiesz.
- Ale..., proszę - powiedział z błagalną miną.
- Przekonałaś mnie, ale patrzy się na nas Maja, a nikt nie może nic powiedzieć. Wiesz sama, że z nią nie warto zadzierać.
- Pójdę się jej zapytać. Może mi powie- Laura podleciał do Mai. - Mam małe pytanko.... Jakie będę miał zadnie?! Powiedz plis!
- Sekret służbowy. Dowiesz się za parę minut.
- Foch - obraziła sie dziewczyna.
- Nie fochaj - przytuliła koleżankę.- Wybrałam ci najlżejsze zadanie, przecież wiesz jak cię lubię. Nic się nie wybrudzisz. Ewentualnie mogę ci dać mała podpowiedz, myśl logicznie i nierób głupstw.
-Ok, zadanie na logikę, bardzo łatwe - odpowiedział z sarkazmem.
- Muszę już iść, obowiązki wzywają. Do zobaczenia za chwilę, tylko pamiętaj myśl logicznie.
Maja odeszła, a Laura udał się do szatni, przy małej sali, gdzie zostawiano torebki. Spotkał tam wszystkie swoje koleżanki, chwilę z nimi pogadała. Zaczęły ją pytać o Mateusza, ale powiedział, ze to nic co wczoraj było. Dziewczyn jej nie wierzyły, ale ona była uparta i nie dała za wygraną aż odpuściły. Wyszły z szatni, sala była otwarta. Weszły, akurat zaczynała się zabawa. Maja zabrała głos:
-Proszę o uwagę - hałas na sali umilkł.- Rozpoczynamy zabawę. W pierwszej konkurencji wezmą udział Laura Ferszterowska i Alicja Król.Dziewczyn prosimy o wyjście, Mateusz idź z nimi żeby nie   podsłuchiwały - dziewczyny i chłopak wyszli, a Maja wytłumaczyła na czym polega zabawa.- Mamy tu kartkę z napisem ,,GO". Dziewczyny dostaną następujące zadanie. Stań na go. Ciekawe co zrobią. Czym więcej czasu będą zwlekać z wykonaniem zadania, tym mniej punktów. Zawołajcie Alicje. -  Jakaś dziewczyna otworzyła drzwi i Alicja wyszła. Maja powiedziała jej zadanie. Dziewczyna nie wiedział co zrobić. W końcu, po dziesięciu minutach, zrozumiała sen zadania. Dostała za to 5 punktów. W tym czasie Laura i Mateusz flirtowali ze sobą na korytarzu. Zaczęło się to od wyjścia Ali. Mati zagadał do dziewczyny:
- Już wiesz co masz zrobić w zadaniu?
- Nie, może byś mi pomógł.
- No nie wiem. Hm....
- A jeśli dostałbyś nagrodę.
-Może, zależy jaką.
- Hm..., pomyślmy. Może przytulenie.
- Zaczynasz mnie przekonywać.
- A do tego całus w policzek.
- OK. Położą gdzieś kartkę  z napisem go, a ty masz na niej stanąć.
- Wow, o tym nie pomyślałam. A czyj był to pomysł?
- Zgaduj.
- Twój.
- Oczywiście. A teraz moja nagroda.- Laura podeszła do niego, popatrzyła się w jego nieziemskie  oczy i przytuliła z całej siły. Chciał go już puścić:
- Jeszcze chwilę- powiedział Mateusz i przytulił ją mocniej. Dziewczyna tym czasem zbliżyła głowę do jego policzka i pocałowała. Zakochani usłyszeli brawa na sali i odskoczyli od siebie. Drzwi otworzyły się i zawołali ich na salę. Maja wytłumaczyła jej zadanie. Laura poczekała minute i znalazł kartkę. Otrzymała za to   13 punktów. Zabawa się rozpoczęła. Utworzyły się dwa duże kółka i kilka małych. Pierwsze duże koło stanowiła trzecia gimnazjum, z wybranymi osobami z klas drugich, a drugi kółko klasy pierwsze. Mniejsze natomiast klasy drugie. Wszyscy bawili się świetnie. Tylko Laura źle się czuła, bo Mateusz tańczył z większością dziewczyn, ale nie z nią. Trudno, bawiła się dalej, wygłupiała się z koleżankami. Co jakiś czas podchodził do niej jakiś chłopak i prosił ją do tańca. Zawsze kątem oka zerkała na ukochanego, kiedy się patrzył wywijała na parkiecie. DJ puścił chusteczkę. Laura dostała pierwszą chusteczkę i od razu popędziła do Mateusza. Uśmiechnęła się do niego, uklęki i chłopak pocałował ją w policzek. Następne było przytulanie,dziewczyny zrobił kółko w środku, a chłopcy na zewnątrz. Kiedy zatrzymywała się muzyka dziewczęta odwracał się i przytulały chłopaków. Laura był mocno tulona, w końcu trafiła na Mateusza, chłopak podniósł ją i przeniósł na sam środek koła. Ale DJ puścił piosenkę i wrócili do kół. Potem leciał zwykłe piosenki.  Zbliżał się koniec dyskoteki, DJ puścił piosenkę dla zakochanych, Farba - Chce tu zostać. Dziewczyna oparła się o ścianę i nagle podszedł do niej Mati i poprosił ja do tańca. Przez cały czas patrzyli sobie w oczy i uśmiechali się do siebie. Dziewczyny, siedzące po bokach wpatrywał się w nich, ale oni nie zwracali uwagi na ich docinki, typu gorzko itp. Mateusz obracał nią w koło, podnosił, przechylał. Było tak fajne. Potem zaciągną ją do kółka dla trzeciej gimnazjum. Tak bawili się świetnie. Nikomu ona nie przeszkadzała, gdyż jak już wspomniałam była ona ich koleżanką. Przy ostatniej piosence wszyscy złapali się za ręce i ściskali. Było cudownie. Potem każdy wyszedł i drogi zakochanych rozeszły się w szatni. Laura ubrała się i wrócił do domu ze swoją ekipą z trzeciej gimnazjum. Pośmiali się i pośpiewali.

niedziela, 16 grudnia 2012

1. Wycieczka!

 Był październik i jak nakazywała tradycja szkoły klasa pierwsze miała mieć wycieczkę do Wadowic. Zgłosiło się strasznie mało osób i nauczyciele postanowili zabrać jeszcze uczniów z klasy
drugiej a.
Na początku wycieczki Laura siedziała z Oliwią, niestety przed nimi usiadła sobie Natalia. Dziewczyny nie zwracały na nią uwagi i świetnie się bawiły, słuchały muzyki, śmiały się na cały autobus. Laurze rzucił się w oko jeden ze starszych chłopaków, miał na imię Mateusz i był mega przystojny. Brązowe włosy postawione na żelu świetni wyglądały z piwnymi oczami, był wysoki i modnie ubrany. Był w jej typie, gdy na niego patrzyła uginały jej się nogi. Gapiła się na niego przez następne pół wycieczki. Widywali się nieraz, gdyż był on przyjacielem kolegów Laury i Mai, lecz nigdy nie patrzyła na niego w taki sposób jak teraz. Oliwka zauważyła, że coś jest nie tak, więc zapytała:
- Co się tak tam gapisz?
- Widzisz tego bruneta. Jest śliczny co nie?
- Wow, coś się szykuje.
- Nom, muszę jakoś go wyrwać. A ty upatrzyłaś sobie kogoś?
- No pewnie, tam z przodu ten blondyn. Ładny, co nie?
- Pewnie, będziesz do niego pasować.
- Myślisz, że już mogę, po tym co działo się z Kamilem - zapytał z niepewnością? Ten chłopak nieźle ją zranił, jak zaczął chodzić z jeszcze jedną.
- Pewnie, przy okazji udowodnisz mu, że nie jesteś słaba i będzie zazdrosny, jak zobaczy cie z nim w szkole.
- Tobie dobrze mówić, przecież nie rozstałaś się z Jackiem w tak napiętej sytuacji obydwoje uznaliście, że to rozsądna decyzja i nie ma sensu ciągnąć związku na odległość.Patrz jesteśmy już na miejscu.
 Pierwszą częścią wycieczki był rynek Wadowic, najpierw uczniowie zwiedzili kościół w którym był chrzczony Jan Paweł II, a potem wszyscy wybrali się w wadowickie góry. Laura znalazła sobie świetne miejsce zaraz koło Mateusza. Szli, koło siebie, ale on nie zwracał na nią uwagi, dopiero przy pierwszym postoju, kiedy popsikał się mgiełką, którą zabrali jej chłopacy i wyperfumowali Matiego. On napastował ich wszystkich dezodorantem, ale ten zapach nie trzymał się nawet pięciu minut ubraniom Laury, gdyż wiatr rozwiał go. Wtedy Laura zaczęła rozmawiać z nim, o różnych głupotach, opowiadał jej jak spędził wakacje, ze był na religijnej koloni.Mówili jak tu pięknie i oglądali krajobrazy. Szedł z nimi jeszcze jeden chłopak Maciek, który bez przerwy wpychał im się w słowo. Mateusz był dżentelmenem i zaproponował Laurze, że poniesie jej torbę, dziewczyna zgodziła się bez sprzeciwów. Szli we trójkę, co chwila odpoczywali i czekali na nauczycieli idących z tyły, którzy robili im różne zdjęcia, potem znów przyśpieszali i tak toczyło się całe przyjście po szczycie. Wokół było bardzo romantycznie, kolorowa jesień zdobiła lasy, zdjęcia wychodziły bajecznie. Odegrali nawet scenę z Titanica. Kiedy wycieczkowicze zaczęli schodzić zaczęła się ulewa dobrze że, droga powrotna prowadziła przez las to mało zmokli, ale za to było bardzo ślisko. Mateusz złapał Laurę za rękę, dziewczyna się zarumieniła, nauczycielka spoglądająca na nich z tyłu była przewrażliwiona na punkcie młodych dziewczyn które podrywają chłopaków, oburzyła się ich zachowaniem, lecz oni nie zwrócili na to uwagi, przez cały czas rozmawiali o głupstwach. Widać było, ze się sobie podobają. Laura nie zwróciła nawet uwagi, ze nie ma przy niej Oliwi, która podrywała chłopaka, o którym opowiadała w autobusie. Po drodze Mati zrobił kilka romantycznych  gestów, choć nie wiedział, że Laura je uwielbia. Puszcza ja przodem prze kładki, podawał jej rękę gdy trzeba było schodzić po schodkach, a nawet chciał jej oddać swoja kurtkę, ale na to się już nie zgodziła. Na końcu trasy spotkali koleżankę, która w pewnym momencie zaliczyła niezapomnianą glebę na błotnistej drodze. Była cała w błocie! Wszyscy zaczęli się głośno śmiać, że nawet turyści idący obok nich patrzyli się na biedą, ubłoconą Magdę podśmiewając się z niej pod nosem. Dla Laury były to niezapomniane chwile, zakochała się w Mateuszu, uczuć jakie jej towarzyszyły w czasie krótkiej wędrówki nie można opisać.  Nie wiadomo czy był to strach przed zrobieniem głupstwa, czy śmiech, a może smutek, że wcześniej go nie poznała. Najważniejsze było to, ze udało jej się go wyrwać, zachęcić go do wspólnej pogawędki i rozkochać w sobie, może jeszcze nie do końca, ale po części. Kiedy przyszli do autobusu nie było tylko ich i niektórych nauczycieli. Woda leciały z nich ciurkiem, Laura wróciła na miejsce, ale nie było tam Oliwi, siadła sobie z przodu z Michałem. Chłopakiem którego podrywała w czasie niespędzonym z Laurą. Mateusz, który wcześniej siedział na samych tyłach chodził po całym autobusie. W końcu staną sobie koła Laury i rozpoczął rozmowę:
- Ale jesteś mokra, zresztą ja nie lepszy.
- Trzeba było brać suszarkę - zażartowała dziewczyna i wyciągnęła grzebyk, po czym zaczęła się czesać.
- Z włosów zmył mi się żel - zaczął chłopak. - Mogę użyć po tobie grzebyka?
- Jasne - chłopak dalej stał przy niej. - Siadaj, nie będziesz tak stał.
- Nie dzięki - Mateusz wziął od niej grzebyk. - A może jednak siadne, nie mam ochoty wracać tam do tyłu.  Arek przez cały czas podrywa Jolkę i gadają o różnych rzeczach, a ja nie mam ochoty o tym słuchać.
- To przynoś bagaż i zostań tu. Oliwka i tak poszła do przodu na flirt. Nie będę się nudzić - puściła mu oczko.
- Ok - Mati poszedł do tyłu i wziął swoją torbę, żebyście nie pomyśleli, że on jest dziwny, to oczywiście była  męska torba. Chłopak usiadł i zaczął rozmawiać tak, jakby znali się od zawsze. Mówili do siebie o wszystkim, nawzajem opowiadali sobie śmieszne sceny ze swojego życia. Było to tak szczere i głębokie, że aż czuć było chemie zachodzącą między nimi. Wszyscy siedzący niedaleko byli w nich wpatrzeni i nie wierzyli własnym oczom, jak swobodnie można rozmawiać. Mateusz opowiedział jej nawet o swoich byłych dziewczyną, a Laura o swoich byłych chłopakach. Nagle zazdrosna Natalia zaczęła się wtrącać, przez cały czas musiała dopowiedzieć coś do przygód Laury i zawstydzić ją. Nasz bohaterka mało co już nie wybuchła wściekłością na swoją nieprzyjaciółkę, dobrze że  Patryk siedząc obok nie mógł już patrzeć jak Natalia psuje wszystko co Laura stworzyła wciągu tego dnia i zapytał się ich czy nie mają ochoty zagrać w Kuku na fanty. Każdy wyciągną coś do jedzenia i położył na pustym siedzeniu. Gra się rozpoczęła, Mateusz i jego adoratorka oszukiwali wszystkich zamieniając się kartami bez wiedzy pozostałych graczy, aż wścibska Natalia zauważyła nieczystą grę i pilnowała, by ze sobą nie gadali, robiła to z zemsty na Laurze. Mateuszowi nie spodobało się jej zachowanie i poczuł napięcie panujące między rywalkami, czół się dziwnie,choć starał się nie zwracać uwagi na Natalię, gdyż nie była ładna, ani fajna. Nasze gołąbeczki, nie przejmowały się uwagami świrniętej Natalki i dalej oszukiwał, i gadały. Po pewnym czasie Patryk wymyślił sobie jak podejść Mateusza, by on wyznał że lubi Laurę i  zapytał:
- Mateusz, chciałbyś chodzić z Laurą - oboje się zarumienili, dziewczyna patrzyła się na niego jak ciele na malowanie wrota, a Natalia patrzyła się na Patryka z taką wrogością, ze mało co się jej nie przestraszył. Gdyby ktoś jej nie znał pomyślał by, ze uciekła z psychiatryka.
- To nie czas i miejsce na takie pytania. Tobie i tak to do niczego nie potrzebne - Laurze ulżyło bo nie powiedział nie, ale też było jej trochę przykro, gdyż nie powiedział tak. Choć z jednej strony uważała, ze zrobił dobrze, to nie miejsce i czas jak powiedział. Znudziło ich granie w karty. Mati wyciągną marker i rysowali wąsy śpiącym i nie śpiącym osobą. Bawili się na zmianę raz rysował on, a ona trzymała i na odwrót.  Bardzo ich to bawiło, choć mina Natalii przy ich zabawie była wręcz oburzona. Potem usiedli i rozpoczęli rozmowę o jutrzejszej dyskotece, Mateusz był przewodniczącym samorządu i układał różne zadania dla kotów. Wypytywała go jakie będzie mieć zadanie, po wielu próbach powiedział jej, ze będzie musiała stanąć na go. Dziewczyna na początku myślała, ze to żart, ale okazało się, że nie. Mówił jej by myślała logicznie, a jak się dowie o co chodzi niech chwile pożartuje i wykona zadanie. Zbliżał się koniec wycieczki, a Mateusz wysiadał wcześniej, bo mieszkał w pobliskiej miejscowości, około 5 km od Laury. Przytulili się na dobranoc i Mateusz wysiadł. Dziewczyna pomachała mu przez szybę. Oliwia wróciła na miejsce i zaczęły rozmawiać o romansach jakie dziś zaczęły, ale ledwo co zakończyły rozmowę wycieczka dobiegła końca. Dziewczyny pożegnały się.  Po Oliwie przyjechała starsza siostra Ania, a Laura wracał do domu z Patrykiem. Poprosił ja on o numer telefonu do Anastazji. Opowiedział jej, że przez cały czas spędzony w górach rozmawiali ze sobą i bardzo mu się spodobała. Laura dała mu numer i skręciła w ulicę prowadzącą do domu i kiedy tylko doszła rzuciła się na swoje łóżko i usnęła.

czwartek, 13 grudnia 2012

Wprowadzenie

       Laura jest szaloną i popularna dziewczyną. Podoba się chłopakom, ma długie blond włosy,brązowe oczy, bladą cerę, jest wysoka i szczupła. Ale nie jest ideałem ma trochę duży nos, co się dziwić był dwa razy złamany. Zawsze ubiera się modnie i stosownie. Chodzi do pierwszej gimnazjum, ale ma wiele znajomych,
a nawet przyjaciół, ze starszych klas. Jest rozrywkowa, ma ostry charakter, ale jest też wrażliwa. Zawsze potrafi rozśmieszyć kogoś w trudnych chwilach. Uwielbia romantyczne książki i filmy, nie lubi natomiast starych kryminalnych filmów, nigdy nawet ich nie oglądała, bo uważa,że są one bezsensowne i w niczym się jej nie przydadzą. Słucha popowej i czasem metalowej muzyki, ale to tylko wtedy gdy jest zła. Uczy się dobrze, bo w Mieszku, można być popularnym i uczyć się dobrze, ale wcale nie jest grzeczna, na koniec podstawówki miała zachowanie bardzo dobre, gdyż numery jakie odstawiła bardzo wpłynęły na jej zachowanie. Ostatnie wakacje bardzo ją zmieniły, choć były spędzone w domu. Prawie codziennie wychodziła wieczorem z domu na spotkania ze swoja paczką, wracała koło dwudziestej drugiej, a nawet
i późnej. Nie kolegowała się właściwie  z wszystkimi ,,szychami", ale była zapraszana na niektóre imprez. Wie, że zawsze może polegać na Mai, jej przyjaciółce, która zawsze potrafi ja pocieszyć. Choć ich przyjaźń jest największa na wakacjach, ponieważ w roku szkolnym ma dwie inne koleżanki Oliwie i Natalie, z którymi chodzi do klasy, a Maja jest do lata starsza. 
        Koniec już o jej charakterze, teraz to co najważniejsze. Zmienia swoje życie wraz z pójściem do gimnazjum. Dzieląc klasy pan dyrektor rozdzielił jej paczkę, Oliwia poszła do innej klasy! Choć chłopaki
z klasy za nią nie przepadały, to Laurze i tak było jej szkoda, miła wtedy już łzy w oczach.. Zawsze się przyjaźniły, chociaż nie do końca, gdyż Natalia przez cały czas je do siebie zniechęcała, one o tym nie wiedziały, ale coś podejrzewały. Zmiany zaczęły się od tego, ze  Laura przestała grać na gitarze, chodzić na zajęcia taneczne, teatralne. Za to zaczęła na Ruch-Światło-Życie (oaza), należała do szkolnej gazetki (Żaczek)oraz chodziła na SKS w piłkę ręczną.
     
Nasza bohaterka odwiedziła pewnego razu Oliwię. Przeprowadziły między sobą  bardzo szczerą rozmowę, a była o na o Natalii. Dziewczyn powiedział sobie dosłownie wszystko co ich dawna już przyjaciółka opowiadała o nich. Laura powiedziała Oliwi, że obgadywała ją przez cały czas, a od początku gimnazjum już szczególne. Przeszkadzało jej wszystko, że koleguje się z dziewczynami ze swojej klasy, nawet to, że  powiedział jej dopiero po tygodniu, że wróciła do swojego byłego Marcina. Mówiła o niej, że niczego nie umie, że jest wredna itp. Natomiast Oliwia powiedział, że Natalii przez cały czas przeszkadzała jej przyjaciółka starsza o dwa lata, Maja. . To nie wszystko co mówiła o dziewczynach, ale to już pomińmy, było tego naprawdę dużo. Dziewczyny nie potrafiły zrozumieć zachowania swojej koleżanki. Zaczęły zachowywać się inaczej wobec niej, w końcu dziewczyna zauważyła, ze coś jest nie tak. Zapytała się ich:
- O co wam chodzi?! Macie jakieś tajemnice wobec mnie? Nie rozumiem waszego zachowania! Jesteście chamskie!
- Co się dziwisz, przez całe trzy lata naszej przyjaźni nawalałaś na nas! Jak mogłaś! Udawałaś dobra przyjaciółkę, a tak naprawdę chciałaś nas poróżnić - Laura nie wytrzymała i wykrzyczała jej to prosto w twarz.  
- Co ja nic takiego nie mówiłam! Specjalnie tak robicie, chcecie się mnie pozbyć! Pewnie dla tej nowej Anastazji! Co!
- We wszystkim zawsze widzisz spisek - zaśmiała się Oliwia.
- Oliwia nie wiesz jej. Ona gra na dwa fronty! To ona cię obgadywała! Przysięgam to nie ja!
- Skoro potrafiłaś do mnie tak na nią mówić, to do niej też tak umiesz - broniła Laury. - Myślisz, że my jesteśmy głupie? Byłyśmy przyjaciółkami! Nie próbuj nawet zwalać winny na nas!
Natalia uciekła z płaczem. Po raz pierwszy jej niewyparzona buzia nie wiedziała co powiedzieć. Potem o tej sprawie dowiedziały się dziewczyny i chłopaki z obu pierwszych klas, nikt nie chciał kolegować się z  Natalia. W końcu jej trudny charakter dostał kopa w tyłek. Nie chodziła do szkoły przez jakieś trzy dni. Laura i Oliwia zaprzyjaźniły się z Anastazją, a krócej mówiąc Nastką.
To nie wszystko, to co zaczęło dziać się dalej zmieniło jeszcze bardziej życie Laury.


O czym jest książka.

Będę ją wymyślała spontanicznie. Nie mam żadnej wizji. Mam kilka planowanych scen, ale to na razie sekret. Dowiedzie się czytając kolejne posty, właściwie to już rozdziały, chociaż najpierw będzie wprowadzenie. Następne rozdziały będą publikowane od 1 do 4 dni. To zależy od ilości moich obowiązków i zadań domowych ^^